Zbiórka z Maćkiem o 10:30 na Mostach Warszawskich, później koszmar przebicia się przez miasto, ponad 19km żeby dostać się do Bielan. Później poszło już z górki, dotarliśmy do Sobótki i zrobiliśmy 2 pętlę przez Sady na Przełęcz Tąpadła, Sulistrowice. Powrót tą samą trasą.
Sporo kolarzy mijaliśmy tam. Dodatkowo na przełęczy rozstawiło się około 30, odpoczywali sobie, ale jak drugi raz tam zajechaliśmy śladu po nich nie było.
Trasa bardzo fajna, pagórki i jeden "większy" 2.5km podjazd na przełęcz. Dzisiaj zdecydowanie cieplej niż wczoraj, bardzo przyjemnie było, momentami chętnie bym trochę rzeczy zrzucił.
Maciek zerował licznik po wyjeździe z miasta, średnia ze 100km poza Wrocławiem to 29km/h. Całkiem nieźle wliczając te powolne podjazdy... jest nad czym popracować :)
Jeszcze coś o zjazdach, z przełęczy przez Sulistrowice to prawie 10km zjazdu do Sobótki... gaz do dechy i jazda 50-60km/h po takiej kiepskiej drodze, że po pierwszy odcinku przestaje się czuć ręce :D Mimo wszystko ten zjazd był dla mnie motorem napędowym drugiej pętli :)
Temperatura na starcie.
Górka w tle.
Początek podjazdu.
A tutaj wspomniana grupka, niestety aparat w komórce cudów nie zdziała :(
Kawałek prostki i kontynuacja zjazdu.
Temperatura na powrocie. Niby 12 stopni, ale było mi zimniej niż rano :)
Komentarze (6)
Ja myślałem nawet o jeszcze jednej pętli z podjazdem (23km), ale robiło się już późno. Nie miałem świateł, a ostatnie 5km przez Wrocław robiłem po ciemku. Pagórki dość łagodne, tylko podjazd na przełęcz wymagający, niestety krótki. Następnym razem wspinam się w drugą stronę, łagodniejszy podjazd ale za to dużo dłuższy :)
Ósemka ma super nawierzchnię, gładziutka jak pupa niemowlaka. :) Ale ruch faktycznie jest większy.
Co do A4... szkoda, że Wrocław ma tylko jeden zjazd do miasta, bo Wro Wschód do niego nie zaliczam, gdyż jest 12 km od Bielan i później trzeba tyrać jeszcze wioskami do miasta. :D
Bardzo duży, ale tylko kiedy wracaliśmy, ale póki nawierzchnia dobra i widoki przyjemne to ruch w żadnym stopniu mi nie przeszkadza (chyba, że ciężarowy, ale żaden TIR nas tam nie wyprzedził). Mieliśmy z Sobótki jechać do ósemki i nią wracać, ale nie wiedzieliśmy jak wygląda tam droga i podejrzewaliśmy dużo większy ruch.
Wjazd do Wrocka od Bielan zakorkowany jak można było się spodziewać po niedzielnym popołudniu. Trzeba było przeciskać się między autami cały czas. Równo miesiąc temu jak wracałem do Wro to na A4 był korek do zjazdu na jakieś 1.5km (od strony Legnicy) :D Pojechałem na Wrocław Wschód i nadrabiając jakieś 12km byłem i tak dużo szybciej niż gdybym próbował tam stać :]
Jeżdżę od lipca 2007. Najczęściej można mnie spotkać w okolicach Wrocławia. Poza szosą dojeżdżam trekingiem do pracy. Trochę informacji:
największy dystans w grupie - 461,7km @ 31,66km/h (nad Bałtyk z Krzyśkiem "chris90accent")
największy dystans w pojedynkę - 260km @ 31.40km/h
największa prędkość - 84,1km/h - gdzieś w Alpach
największa średnia na odcinku 100km - 39.59km/h (Amber Road)
największa średnia na krótkim dystansie - 41.12km @ 40.08km/h
największy miesięczny dystans - 2025km
najwyższe zdobyte drogi:
- Passo di Stelvio 2758m
- Col du l'Iseran 2770m
- Cime de la Bonette 2802m
najtrudniejsze zdobyte szczyty:
- Monte Zoncolan
- Hochtor
- L'Alpe d'Huez
zaliczone kraje na rowerze:
- Polska
- Niemcy
- Austria
- Holandia
- Czechy
- Słowacja
- Włochy
- Szwajcaria
- Francja
- Monaco
- Chorwacja
- San Marino