Wpisy archiwalne w kategorii

miasto

Dystans całkowity:36139.73 km (w terenie 255.40 km; 0.71%)
Czas w ruchu:1453:59
Średnia prędkość:24.44 km/h
Maksymalna prędkość:68.00 km/h
Suma podjazdów:54733 m
Maks. tętno maksymalne:191 (95 %)
Maks. tętno średnie:166 (83 %)
Suma kalorii:934253 kcal
Liczba aktywności:1207
Średnio na aktywność:29.94 km i 1h 13m
Więcej statystyk

Ścianka. Potem o 14:35 wyjazd

Piątek, 21 listopada 2008 · Komentarze(0)
Kategoria miasto, trekking
Ścianka. Potem o 14:35 wyjazd na dworzec główny... dojazd zajął 2 godziny, przegapiłem jeden pociąg i ledwo zdążyłem na drugi. Całe miasto to jeden wielki korek, na każdej ulicy pełno samochodów i nic się nie przesuwało.

O 7 rano na uczelnie,

Wtorek, 18 listopada 2008 · Komentarze(9)
O 7 rano na uczelnie, -4 stopnie. Potem rynek, a później jeszcze raz na uczelnie. Pogoda poza temperaturą wyśmienita.

Coś zimno się robi, dzisiaj na normalny strój narzuciłem jeszcze skórzaną kurtkę, dobry ruch bo było ciepło. Marzną jeszcze tylko stopy, ręce (rękawice rady nie dają :/ ) i twarz. Tułów dobrze zabezpieczony, kombinezon zakrywa jakieś 75%, na to podkoszulek, koszulka, sweter, cienka kurtka kolarska i kurtka skórzana... Zapewniam, że mając to na sobie nawet się nie zgrzałem dzisiaj :D

Plac Solny (~10:00)


Rynek







Wjeżdżam do siebie nawet na 6 piętro bez zsiadania ;P

Jak wracałem stałem na

Środa, 5 listopada 2008 · Komentarze(3)
Jak wracałem stałem na czerwonym, do świateł ścieżką dojechał rozpędzony rowerzysta, dał ostro po hamulcach, stanął na pedałach... i runął na bok :D Widać nowicjusz nie nauczył się jeszcze, że jak się zatrzymujesz, a masz SPD to trzeba się wcześniej wypiąć ;]

Dzisiaj na wykładzie z Wybranych

Piątek, 31 października 2008 · Komentarze(0)
Dzisiaj na wykładzie z Wybranych zagadnień systemów współbieżnych dowiedziałem się, że najlepszym Bondem był Sean Connery, a w Goldfingerze jego Aston Martin DB5 to pic na wodę bo ten model miał kiepskie hamulce, a do tego silnik szybko się przegrzewał przez co James nie mógł by się tak po górach ścigać :D Potem obejrzeliśmy trochę Goldfingera, odcinek Scooby Doo z roku 74, a na koniec Pana Samochodzika... coraz bardziej podobają mi się te wykłady, powinny być takie od pierwszego roku :]

Później wyjazd na ściankę, okazało się, że są godziny rektorskie i nikogo z mojej grupy nie było. Pobawiłem się przez 1.5h na trawersie z małymi przerwami tak, że na końcu rąk nie czułem ;)

Podsumowanie października.

- 28 wyjazdów,
- 8 na kolarce
---- 740km, 92.5km/wyjazd
- 20 na trekingu
---- 578km, 29km/wyjazd

Cel na listopad: 300km :=] Wszystkie weekendy już zarezerwowane na inne sprawy, a i na trekingu raczej będę rzadziej jeździł.