Wpisy archiwalne w kategorii

uczelnia

Dystans całkowity:2062.26 km (w terenie 57.00 km; 2.76%)
Czas w ruchu:91:38
Średnia prędkość:20.79 km/h
Maksymalna prędkość:47.00 km/h
Suma kalorii:107865 kcal
Liczba aktywności:79
Średnio na aktywność:26.10 km i 1h 15m
Więcej statystyk

Jak wracałem stałem na

Środa, 5 listopada 2008 · Komentarze(3)
Jak wracałem stałem na czerwonym, do świateł ścieżką dojechał rozpędzony rowerzysta, dał ostro po hamulcach, stanął na pedałach... i runął na bok :D Widać nowicjusz nie nauczył się jeszcze, że jak się zatrzymujesz, a masz SPD to trzeba się wcześniej wypiąć ;]

Dzisiaj na wykładzie z Wybranych

Piątek, 31 października 2008 · Komentarze(0)
Dzisiaj na wykładzie z Wybranych zagadnień systemów współbieżnych dowiedziałem się, że najlepszym Bondem był Sean Connery, a w Goldfingerze jego Aston Martin DB5 to pic na wodę bo ten model miał kiepskie hamulce, a do tego silnik szybko się przegrzewał przez co James nie mógł by się tak po górach ścigać :D Potem obejrzeliśmy trochę Goldfingera, odcinek Scooby Doo z roku 74, a na koniec Pana Samochodzika... coraz bardziej podobają mi się te wykłady, powinny być takie od pierwszego roku :]

Później wyjazd na ściankę, okazało się, że są godziny rektorskie i nikogo z mojej grupy nie było. Pobawiłem się przez 1.5h na trawersie z małymi przerwami tak, że na końcu rąk nie czułem ;)

Podsumowanie października.

- 28 wyjazdów,
- 8 na kolarce
---- 740km, 92.5km/wyjazd
- 20 na trekingu
---- 578km, 29km/wyjazd

Cel na listopad: 300km :=] Wszystkie weekendy już zarezerwowane na inne sprawy, a i na trekingu raczej będę rzadziej jeździł.

Uczelnia i poszukiwanie książek

Czwartek, 30 października 2008 · Komentarze(8)
Uczelnia i poszukiwanie książek do magisterki.

Tutaj wytwór szalonego umysłu czyli stojaki na rowery przy Pasażu Grunwaldzkim, w które ciężko wjechać kołem, ciekawe czy ten co to projektował wie co to rower :>


Buka nadchodzi... :D

Na wykładzie o XMLu dowiedziałem

Środa, 29 października 2008 · Komentarze(3)
Na wykładzie o XMLu dowiedziałem się, że Mozart to XVIII wieczna wersja Dody, oczywiście pod względem twórczości bo z wyglądu raczej podobni nie byli :)

Powrót w ulewie, nic suchego na mnie nie zostało :(