Ścianka

Sobota, 23 stycznia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria miasto, trekking
Marcin zdecydował się w końcu pojawić na ściance, ale akurat nikt inny się nie wybierał. Ja dałem się przekonać :)

5 etap Tour Down Under, Highlights. U tego samego gościa można oglądać też poprzednie etapy.

Po mieście

Piątek, 22 stycznia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria miasto, trekking
Coś zawieść, coś odebrać.

Kawałek pojawiał się w kilku klipach gdzie ginęli ludzie :)

Basen

Środa, 20 stycznia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria miasto, trekking
Właściwie to pół basen i przy okazji pół gleba. Byłem umówiony na godzinę 8 rano, ale zaraz po wyjściu okazało się, że wszystko zamarzło. Rower sobie odjechał na szczęście jest zostałem na nogach. Było tak ślisko, że nie dało się jechać, musiałem korzystać z chodników i ścieżek, które nie było dużo lepsze. Kiedy już się wbiłem na drogę musiałem przeciskać się między samochodami stojącymi w korkach co było trudne przez zalegające zaspy śniegu. Kiedy punkt 8 wskoczyłem do kas miła pani z uśmiechem na ustach poinformowała mnie, że na tą godzinę nie ma już miejsc :( Zostało mi wrócić okrężną drogą do domu.

Kolejny kawałek z radia.

Edward Maya - Stereo Love

Trenażer

Poniedziałek, 18 stycznia 2010 · Komentarze(0)
Z ciekawości się ważyłem przed i po. Mimo wypicia 0.5l wody waga spadła od 0.5kg. Po godzinie jazdy ubytek 1l wody... nie chce myśleć co się dzieje przy dłuższej jeździe.

Ostatnio postanowiłem włączyć radio żeby sprawdzić czego to się teraz słucha :) Efekt w postaci bardzo przyjemnego kawałka:

The Black Eyed Peas - Meet Me Halfway

Zerwa

Sobota, 16 stycznia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria miasto, trekking
Trochę wspinaczki, a potem jeszcze zakupy. Nowy czepek, stary nie przeżył :)

Najlepsze wykonanie kawałka Umbrella jakie znam.

Basen

Czwartek, 14 stycznia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria miasto, trekking
Z Ryśkiem na basen na 21:00. Dzisiaj wyjątkowo dużo ludzi. Wyjechałem o 20:30 mając 10km do przejechania przez miasto, ale wyrobiłem się w 24 minuty :) Po treningu na trenażerze było ciężko, a w czasie pływania zaczęły mnie skurcze łapać. Rysiek podrzucił mi motylka i tak sobie już tylko pływałem z użyciem rąk.

A teraz trochę nowsza wersja kawałka z poprzedniego wpisu.

Holly Dolly

Trenażer

Czwartek, 14 stycznia 2010 · Komentarze(2)
Dzisiaj oldschoolowy kawałek bo tekst pochodzi aż z 1930 roku. Wykonanie Loitum z 1995r w tym ich własna wstawka:

Hilipati hilipati hilipati hillaa,
hilipati hilipati hilipampaa.
Jalituli jallaa talituli jallaa
tilitali tilitali tilitantaa.

Halituli jallaa tilituli tallaa
tilitili tilitili tilitili tallaa.
Halituli tilitali jallati jallan,
tilitali talitali helevantaa.

Rimpatirallaa ripirapirallaa
rumpatiruppa ripirampuu.
Jakkarittaa rippari lapalan
tulituli lallan tipiran tuu.

Jatsu tsappari dikkari dallan
tittari tillan titstan dullaa,
dipidapi dallaa ruppati rupiran
kurikan kukka ja kirikan kuu.

Ratsatsaa ja ripidabi dilla
beritstan dillan dellan doo.
A baribbattaa baribbariiba
ribiribi distan dellan doo.

Ja barillas dillan deia dooa
daba daba daba daba daba duvja vuu.
Baristal dillas dillan duu ba daga
daiga daida duu duu deiga dou.

Patrząc na tekst i słuchając kawałka nie jestem w stanie się połapać gdzie akurat są :D

Ievan Polkka

Basen

Poniedziałek, 11 stycznia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria trekking, miasto
Umówiłem się z Ryśkiem na basen na 21:00. Próbowałem jechać chodnikami/ścieżkami, ale tragedia, w pewnym miejscu można było co najwyżej nieść rower na plecach. Ostatecznie Zjechałem na drogę. W ciągu godziny musiało się mocno ocieplić bo na drogach była już tylko woda :)

Odprowadzałem jeszcze Ryśka przez Rynek.


A teraz kultowy kawałek brytyjskiej grupy Def Leppard.

Trenażer

Niedziela, 10 stycznia 2010 · Komentarze(0)
Pierwsza jazda w tym roku i to w nowym miejscu. Zapomniałem zabrać sobie wyścigów i dzisiaj jazda przy kolekcji teledysków, które zebrały się od 2000 roku :)



Dodanie wentylatora zredukowało ilość wytwarzanego potu o jakieś 75%, a i tak nie działa na maksymalnych obrotach... no ale co się dziwić, ten sam wentylator potrafi schłodzić moją kartę graficzną ze 110 stopni do 30. Lol.

Wczoraj jadąc do Wrocławia nakręciłem kilka krótkich filmików obrazujących naszą zimę.

Przed Wrocławiem okolice Kamieńca.

Główna droga na Warszawę, tutaj 5 pasów.

Za Swojczycami, w stronę centrum.

Podsumowanie sezonu

Czwartek, 31 grudnia 2009 · Komentarze(2)
Chciałem napisać podsumowanie sezonu 2009, ale dopiero teraz doszedłem do siebie po Sylwestrze... ;)

Wygląda na to, że z moich planów udało się zrealizować całe nic. Pierwszym celem było zrobienie min. 10 000km, jednak przesunięcie obrony na koniec września wykluczyło mi 2 miesiące wakacyjne z jazdy. Kolejnym celem było zrobienie najpierw 300, a potem 400km w jeden dzień. Specjalnie się do tego nie szykowałem, miało wyjść w praniu. Pierwsza okazja nadarzyła się w w lipcu. Po 30km złapała mnie ulewa i od 6 rano godzinę czekałem na mniejszy deszcz. Ostatecznie zrobione 260km przy przelotnych opadach i miałem dość.

Kolejna próba rónież w sierpniu, miał być Tour de Ósemka, ale przed Bełchatowem problemy techniczne i nawet pomoc DMK77 nie pomogła. Koniec wycieczki po 165km. Ostatnia szansa pojawiła się we wrześniu. Do 1:00 wprowadzałem ostatnie poprawki do pracy mgr, a o 5 rano pobudka i start do Opola przez Pradziada. Ostatecznie brak świateł i zbyt wolne tempo na trasie zmusiło mnie do telefonu po transport. Znowu 260km.

Poza tym sezon uważam za bardzo udany, w końcu to dopiero mój drugi pełny rok na rowerze. Sporządziłem sobie kilka statystyk.

|Rower------|--Trek---|-Runner--|-Trenażer-|
|Wycieczki-|----56----|----76----|-----8-------|
|Dystans----|1345.29-|6747.81-|--152.5----|
|Czas--------|-----------|-228:46--|---5:05----|
|Średnio-----|---24-----|--88.8---|-----19-----|
|Średnia-----|-----------|--29.5---|-----30-----|

Średnio na kolarce jeździłem raz na 5 dni robiąc 88.8km. Całkiem ładnie choć wolałbym 100km :P Trekingiem jeździłem wyłącznie po mieście, w większości były to różne dojazdy. Wyjazdy na kolarce mogę podzielić na 3 główne kategorie: wycieczki, dojazdy i trening. Kolejne dwie to trasa Opole-Wrocław-Opole oraz jazda samemu.

|Kategoria-|-W--|-D--|-T--||-OW-|-S--|
|Wyjazdy--|-41-|-26-|-9--||-17---|-59-|

Jak widać zdecydowanie częściej jeździłem sam (77% wyjazdów), 34% ze wszystkich wycieczek to dojazdy do rodziny w różnych częściach Polski (22% tras stanowiła trasa Opole-Wrocław-Opole), 12% było treningami, 54% to wycieczki dla czystej przyjemności :)

Udało się w tym roku zrobić 29 setek i 7 dwusetek.

Większość wycieczek wspominam miło, ranking Top3 wygląda następująco:

1. Wyjazd z Darkiem z Wrocławia do okolic Bolesławca. Najpierw błądzenie, potem początek górek na trasie do Jeleniej, wspinaczka na Górę Szybowcową i cudowna trasa przez Wleń i Szwajcarię Lwówecką.

2. Wycieczka Wrocław - Pradziad - Opole. Sporo kilometrów, dużo wspinania i cudowna pogoda.

3. Wyjazd z Darkiem, Nysa - Pradziad - Nysa. Jazda z kimś jest dużo przyjemnijsza :)

Plany na ten rok są takie same jak na zeszły. Może teraz uda się je zrealizować.