Wzgórza Trzebnickie

Sobota, 10 listopada 2012 · Komentarze(0)
Kategoria <100km, kajo
Trzeba było w końcu ruszyć tyłek po tak długiej przerwie. Umówiliśmy się z Arturem, Krzyśkiem i Piotrkiem w Pasikurowicach. Artur i Krzysiek na MTB, Piotrek na przełaju. Do 25km jechaliśmy razem ale Artur i Piotrek odbili w teren a ja pojechałem za Krzyśkiem. Na 50km miałem dość i odbiłem na Wrocław... Na 51km dogonił mnie Robert z dwoma Whirpoolowcami, na kole starałem się nie przekraczać 90%HRmax, średnie wyszło 87% :D Niestety w Pasi odpuścili i skończyła się podwózka.

Po takiej przerwie tętno szalało, niby czułem się świetnie, a pulsometr pokazywał kosmiczne wartości. Niewiele wyższe średnie tętna mam na wyścigach ;)

Wspin #45

Środa, 7 listopada 2012 · Komentarze(0)
2.5h z Adamem i Dawidem. Dzisiaj wytrzymałość, na razie słabo ale będzie lepiej. Bez schodzenia ze ściany serie 3-4-5-6 + trawers przed i po oraz chwytotablica.

Bardzo przyjemny głosy :)

Lana Del Rey - Without You

Wspin #44

Poniedziałek, 5 listopada 2012 · Komentarze(0)
2.5h, Adam, Dario, Dawid, Dorian i ja. Trochę przesadziłem na początku i szybko się zajechałem.

Wspin #43

Środa, 24 października 2012 · Komentarze(0)
Zaległy wpis. 2.5h z Adamem, Darkiem i Dawidem (ekipa z Chorwacji ;) ). Zaryzykowałem i Darek już asekuruje. Tym razem nic trudnego, wielokrotne wejścia na te same ściany żeby poprawić wytrzymałość.

W przeciągu tygodnia złapałem 3 kapcie, przeleciałem przez kierownicę i wkurzony przesiadłem się do auta :D

Praca

Wtorek, 23 października 2012 · Komentarze(2)
Kategoria miasto, praca, trekking
Wczoraj wracając wieczorem kapeć pod cmentarzem osobowickim. Coś cienkiego, na oko 8mm, ładnie przebiło się przez oponę i dętkę. Chyba w końcu coś trzeba zrobić z tym rowerem. Problem ze sterami, bicie na przednim kole, duże bicie na tylnym kole, brak tylnego hamulca. Niedziałająca tylna przerzutka, rozregulowana przednia przerzutka...

Praca

Poniedziałek, 22 października 2012 · Komentarze(0)
Kategoria miasto, praca, trekking
Mgła, mżawka i ślisko ale jechało się bardzo przyjemnie, nie było wiatru i mały ruch. Musiałem mieć światła załączone żeby było mnie widać.

Oleśnica

Sobota, 20 października 2012 · Komentarze(0)
Kategoria <100km, kajo
Miałem z Darkiem wpaść do chłopaków na południ, ale rano Darek zadzwonił, że się rozchorował i sam wymiękłem. Przez cały dzień męczyły mnie wyrzuty sumienia więc przed 17 siadłem na rowerem. W Januszkowicach osiągnąłem HRmaxa... kiedy zaczęły gonić mnie dwa kundle :D

Potem nie lepiej, nagle na drodze wyrasta dziura, podrywam cały rower, przelatuję nad nią... ale za nią następny krater, nie wiem jakim cudem to ominąłem ale jakbym wjechał to nie tylko kapeć ale i wywrotka pewna.

Zamek w Dobroszycach, muszę kiedyś podejść bliżej i go obejrzeć.


Pięknie wszystko wyglądało o zachodzi.


Wracałem starą ósemką. Pusta droga, 2 pasy i pobocze dla mnie :)


Postanowiłem pojechać spokojnie i bardzo miękko przez co uzyskałem rekordową kadencję 99rpm i max 126. Do 100 zabrakło, ale mało się starałem :P Na osiedlu jeszcze zaczepił mnie Darek, najadł się pomarańczy i wraca do zdrowia :D

Praca

Piątek, 19 października 2012 · Komentarze(3)
Kategoria miasto, praca, trekking
Bardzo dziwny dojazd dzisiaj. Spotkałem zboczeńca w aucie. Na Jedności wyprzedzałem auta stojące w korku do świateł a jeden kierowca zaczął do mnie krzyczeć coś o swoim życiu seksualnym. Było o jebaniu, kurwach i baranach. Potem ni z tego ni z owego rzucił, że obok jest ścieżka. Kurwy można jeszcze zrozumieć ale barany? :D

Faktycznie z boku była ścieżka, ale po drugiej stronie świateł już nie.

Praca

Czwartek, 18 października 2012 · Komentarze(3)
Kategoria trekking, praca, miasto
Jadę sobie ścieżką koło Kromera, wjeżdżam na przejazd rowerowy na zielonym, a tu z boku na pełny gazie wali na mnie jakiś SUV. Na szczęście udało mu się wyhamować i mnie nie zabił. Musiał mieć czerwone skoro ja na moim przejeździe miałem zielone. Potem mnie wyprzedził i główne skrzyżowanie Kromera z Toruńską przejechał na czerwonym...

Wspin #42

Środa, 17 października 2012 · Komentarze(0)
Środa z Adamem i Darkiem, 2.5h. Trawers, trochę wytrzymałości, kilka łatwych ścianek i w końcu na czysto dwie różne 5c+. Do tego nieudana próba szpanu na chwytotablicy :D