Basen / Praca

Czwartek, 13 stycznia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria miasto, praca, trekking
Jazda w deszczu, już wolałem mrozy. Na basenie pojawił się w końcu Rysiek, zobaczymy jak sobie będzie radził po kilkumiesięcznej przerwie :)

1000m x rozgrzewka
5x100m x kraul sprint
500m x klasyk
250m x kraul bez nóg
= 2250m

Znowu przez 2km walczyłem z nogami od delfina, świetna zabawa, ale niemiłosiernie męcząca.

Pink Floyd - High Hopes

Basen / Praca

Środa, 12 stycznia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria miasto, praca, trekking
Wyszedłem z domu i szok, wszędzie lodowisko, nawet główne drogi. Jechało się bardzo niebezpiecznie. Na szczęście po basenie wszystko wróciło do normy.

Dzisiejszy trening skupiłem w całości na kopnięciu do delfina przy robieniu nawrotów. Muszę powiedzieć, że to super sprawa spokojnie można kilka metrów zyskać i podnieść prędkość. Niestety też jest minus, po zrobieniu nawrotu i intensywnej pracy nóg bardzo szybko zostaje się bez tlenu. Tak po 100m trzeba albo mocno odpuścić albo się zatrzymać.

1000m x rozgrzewka
500m x kraul
500m x klasyk
350m x rozpływanie
= 2350m

Przy czym na każdym nawrocie ćwiczenie ruchu do delfina. Jak to wygląda można przekonać się na tych filmikach z Phelpsem w roli głównej ;)


Basen / Praca

Wtorek, 11 stycznia 2011 · Komentarze(4)
Kategoria miasto, praca, trekking
Wczoraj zaliczyłem glebę wracając do domu, termometr na Milenijnym pokazywał 4.5 stopnia, ale zbliżając się do domu zauważyłem zamarzające kałuże. Skręcając z głównej w osiedlową drogę zjechałem z asfaltu na kostkę, która wygląda na sucho... a że zakręt brałem dość szybko to z rowerem złożyłem się na bok. Siniak na udzie dość spory. Wszystkie drogi osiedlowe były pokryte lodem. Na szczęście rano już było dobrze.

Na basenie czułem straszne zmęczenie rąk dlatego postanowiłem skupić się na ruchu całego ciała do delfina, a nabieranie powietrza przy ruchu do żabki.

500m x rozgrzewka
500m x ćwiczenie do delfina
500m x kraul bez nóg
300m x ćwiczenie do delfina
200m x klasyk
350m x rozpływanie
= 2350m

Basen / Praca

Poniedziałek, 10 stycznia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria miasto, praca, trekking
Dzisiaj na torze z jednym wymiataczem, od razu lepiej się pływało, ani razu go nie dogoniłem. Na koniec z deseczką probowałem ćwiczeń do delfina, ale muszę jeszcze o tym poczytać.

1000m x rozgrzewka
500m x kraul
500m x klasyk
500m x kraul bez nóg
100m x nogi do delfina
= 2600m

Pierwszy raz nie mogłem znaleźć oficjalnego video na youtube, a szkoda bo jest świetne. Może cenzury nie przeszło ;)

Tenacious D - Fuck Her Gently

Basen / Praca

Piątek, 7 stycznia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria trekking, praca, miasto
Zadziwiająco ciepło dzisiaj, od razu jechało się przyjemniej, niestety przez to na drogach było bardzo mokro.

Na basenie wyjątkowo dobry tydzień ukończony nowym rekordem godzinnego pływania. W końcu udało się przepłynąć 3000m. Już po rozgrzewce czułem, że jest dobrze, następna seria kraulem wyszła super i co chwila wyprzedzałem gościa na torze, który też kraulem pływał.

1000m x rozgrzewka
1000m x kraul
500m x klasyk
500m x kraul bez nóg
= 3000m

30 Seconds to Mars - The Kill

Basen / Praca

Środa, 5 stycznia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria miasto, praca, trekking
Pływałem z idiotą na torze, czekał sobie na brzegu aż ja dopłynę i wtedy ruszał swoim "kraulem". Problem był taki, że po nawrocie od razu wpadałem na niego i musiałem wolno za nim się wlec. I tak kilka raz zrobił. Jak już stał na brzegu to mógł poczekać te kilka sekund i mnie przepuścić. Potem chyba żeby zrobić jeszcze bardziej na złość pływał samymi nogami z deseczką :D

1000m x rozpływanie
500m x kraul bez nóg
500m x klasyk
500m x kraul
300m x krual bez nóg
= 2800m

Basen / Praca

Wtorek, 4 stycznia 2011 · Komentarze(5)
Kategoria trekking, praca, miasto
Dobre warunki, jechało się bardzo szybko. Na basenie po 3 osoby na tor, z czego nikt szybko pływający :/ Co chwila doganiałem kogoś i musiałem kombinować co zrobić.

1000m x rozpływanie
800m x kraul bez nóg
500m x klasyk
200m x kraul
= 2500m

Basen / Praca

Poniedziałek, 3 stycznia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria praca, miasto, trekking
Nowy rok rozpoczęty prawidłowo czyli na rowerze ;) Drogi suche i czarne, jechało się szybko, na basenie punktualnie, nie to co autobusem. Prawie udało się wyrównać godzinny rekord.

1000m x rozpływanie
500m x kraul bez nóg
250m x klasyk
500m x kraul
250m x klasyk
250m x kraul bez nóg
= 2750m

Podsumowanie zeszłego roku jeszcze nie ma, ale może kiedyś się pojawi.

Wszystkiego dobrego w nowym roku i jeszcze więcej roweru życzę wszystkim odwiedzającym :)

Oglądając Chucka ostatnio trafiłem na dobry kawałek:

Twisted Sister - We're Not Gonna Take It

Basen x2 - Podsumowanie

Piątek, 31 grudnia 2010 · Komentarze(3)
Ostatnia w tym roku wizyta na basenie i znowu dwie godzinki. Tym razem wziąłem żel, które został mi z maratonu, był to strzał w dziesiątkę, po godzinie zażyłem i drugą pływało się super.

Pierwsza godzina samemu na torze (2000m) oznaczonym jako "szybki tor", na drugiej (2350m) wbił się do mnie taksówkarz, który czasami przychodzi i który tylko myśli, że szybko pływa ;) Co chwila go doganiałem i musiałem zawracać.

1000m x rozgrzewka
1000m x kraul bez nóg
200/200/200/200/200m x grzbiet/klasyk
500m x kraul
500m x kraul bez nóg
350m x rozpływanie
= 4350m

Tym samym nowy tygodniowy rekord, 4 dni pływania i 15.65 km przepłynięte.

Teraz krótkie podsumowanie drugiego półrocza:

Liczba godzin: 112
Dystans: 207.1km
Najlepszy tydzień: 15.65km
Najlepszy tydzień (średni dzienny dystans): 2513m
Najlepszy miesiąc: Grudzień - 53.8km

Suma przepłyniętych kilometrów w poszczególnych tygodniach:


Średni dystans przepływany w poszczególnych tygodniach:


Suma kilometrów w kolejnych miesiącach:

Basen x2

Czwartek, 30 grudnia 2010 · Komentarze(0)
1000m x rozpływanie
1000m x kraul bez nóg (wyścig)
500m x klasyk
500m x grzbiet
500m x kraul
200m x grzbiet
300m x kraul
400m x rozpływanie
= 4400m

Na 6 pływałem z mocnym gościem, który wpada 2x w tygodniu. Jak zacząłem płynąć kraulem to on też i walczyliśmy kto kogo dogoni. Po 1km odrobił do mnie 40m, ale jeszcze 10m mu zabrakło, jak się zatrzymałem to on też dopłynął do brzegu i stanął zdyszany :D Niestety taka zabawa była strasznie wyczerpująca i na resztę nie miałem już dużo siły. 2100 w pierwszej godzinie, 2300 w drugiej (i sam na torze). Przy dwóch godzinach muszę zabierać już picie i jakieś żele bo końcówki są strasznie ciężkie.

Na koniec pochwalę się, że w tym roku przepłynąłem już 202.75 km :)