Whirlpoolowa środa

Środa, 15 maja 2013 · Komentarze(0)
Kategoria <100km, >30km/h, kajo
Uczestnicy
Stawiło się kilkanaście osób, trasa taka jak zapowiedziana. Było zabawnie rozprowadziliśmy z kolegą sprint na Czeszów, a na Skotniki wturlałem się w środku stawki. Chyba wszyscy dojechali razem do Pasikurowic :) Piotrek coś filmował także może później dorzucę.

Przed startem była dodatkowa atrakcja, skoczek na wiadukcie który zakorkował połowę miasta :D



Praca

Środa, 15 maja 2013 · Komentarze(0)
Kategoria miasto, praca, trekking

Luźno

Wtorek, 14 maja 2013 · Komentarze(0)
Kategoria kajo, >30km/h, <50km
Z Cukrem i Arkiem. Piotrek zrobił interwały i trzeba było pospinać się na kole. Odczuwałem zmęczenie po wczoraj przez co tętno było bardzo niskie.

Praca

Wtorek, 14 maja 2013 · Komentarze(0)
Kategoria praca, miasto, trekking

Wzgórza

Poniedziałek, 13 maja 2013 · Komentarze(2)
Kategoria kajo, <100km
Z Darkiem wyskoczyliśmy na Wzgórza. Kilka mocniejszych akcentów na podjazdach i krótka tempówka na Czeszów, tam dogania nas Robert. Powrót do Pasikurowic już razem, tam spotykamy Krzyśka i tak schodzi dodatkowe 25 minut na pogawędkach. Przelatuje też koło nas Jurek S który pełnym ekwipunku trenował TT.

Praca

Poniedziałek, 13 maja 2013 · Komentarze(0)
Kategoria trekking, praca, miasto

Praca

Piątek, 10 maja 2013 · Komentarze(0)
Kategoria miasto, praca, trekking
Dzisiaj późno do pracy i na DK8 za Koroną minąłem PiotrkaA jadącego na trening.

Jelcz Laskowice

Czwartek, 9 maja 2013 · Komentarze(0)
Kategoria <100km, >30km/h, kajo
Plany były inne, mieliśmy z Darkiem i Piotrkiem jechać na Wzgórza, ale pogoda w tamtych rejonach nas zniechęciła. Wiatr raz się zrywał, raz trochę spokojniał. W drodze powrotnej już sami z Darkiem, wiatr wzmógł i temperatura gwałtowanie spadła. Na szczęście dojechaliśmy na sucho, a jazda po zmianach była przyjemna w takich warunkach.

Praca

Czwartek, 9 maja 2013 · Komentarze(0)
Kategoria miasto, praca, trekking

Trening Whirlpoolowy

Środa, 8 maja 2013 · Komentarze(2)
Kategoria <100km, >30km/h, kajo
Uczestnicy
Arek dał informacje na facebooku, że jest trening teamowy na Wzgórzach i każdy jest mile widziany. Ostatecznie było 8 osób z Whirlpoola i dwóch niezrzeszonych. Do Czeszowa było z wiatrem w plecy więc prędkość dało się przeboleć, nic ciekawego się nie działo aż do samego końca. Z Krzyśkiem daliśmy zmianę, jak dla mnie długą i mocną, ale przed samym Czeszowem poszła akcja na tablicę, za późno skoczyłem i dobijając do 50km/h walczyłem 5 metrów za kołem Cukra wbijając HRmax, w końcu odpuściłem. Mile się zaskoczyłem, że mogłem tak pocisnąć de facto będąc na zmianie.

Na powrocie już gorsze warunki, zaciąg pod Zawonię którego nie wytrzymałem i Cukier mnie dociągnął, potem wjazd z Tarnowca na Skotniki gdzie na końcu puściłem. Grupę goniłem na zjeździe osiągając wyższe tętna niż na podjeździe :D Na szczęście za Piersnem odpuścili... ale zaraz pojawił się Artur. Liczyłem już na rozjazd, a od Skarszyna do Pasi poszło tempo mocniejsze niż przez całą wcześniejszą jazdę. Siłą woli starałem się kasować te kilku metrowe dziury które powstawały po każdym mocniejszym zaciągu.

Od Pasikurowic już rozjazd.

56,68km
1:38:40
34,6km/h
161/192bpm
90/122 kad

Czas na fotę był na rozjeździe, zostało nas 5. Od lewej Cukier, Artur, Arek, Piotrek.


Piotrek jeszcze coś nagrał: